Podsumowujac, najlepsze, co mozemy zrobic to (w kolejnosci)…
- wewnetrzny suchy tynk
- izolacja zewnetrzna
- wybielanie (aby zabic plesn)
- osuszacz/klimatyzator (aby nie dawac jej szans na wzrost)
- pamietac o wietrzeniu pomieszczen!
Nieszablonowe podejscie
Wedlug jednej z teorii, cala wine za rozwój plesni w pomieszczeniach mieszkalnych ponosi zla wentylacja, tzn. niewystarczajaca wymiana powietrza; tak rozumujac, stare domy, majace okiennice i okna niechroniace przed przeciagami, bylyby lepsze niz nowoczesne, ze szczelnymi oknami, utrzymujacymi wilgotne powietrze w domu.
Aktywnosc 4 osób wewnatrz domu moze wytworzyc przecietnie 11 litrów pary wodnej na dobe, która zostaje rozproszona w powietrzu wewnatrz budynku. Kiedy powietrze stanie sie zbyt wilgotne, para wodna skrapla na chlodnych powierzchniach (sciany i sufity), tworzac wode gromadzaca sie w porach scian. Jezeli przyjrzymy sie blizej, zobaczymy, ze plesn gromadzi sie glównie tam, gdzie jest mniej konwekcji powietrza, tzn. w naroznikach pomieszczen, na styku sufitów i scian, wokól ram okiennych i za meblami.
Problemy normalnie kojarzone z tzw. mostkami termicznymi na scianach lub stropach sa traktowane jako falszywie rozumiane, dlatego, ze wedlug tej teorii, tworzenie sie plesni w naroznikach zwiazane wynika wylacznie ze zlej wymiany powietrza w tych czesciach pomieszczen. Nalezy pamietac o tym, ze cyrkulacja swiezego powietrza moze pomóc w zwalczaniu nadmiernego wzrostu wilgotnosci wewnatrz budynku. W wilgotnych miejsca wirusy, bakterie i zarodniki latwo sie rozprzestrzeniaja i moga zadomowic sie w drobinach kurzu unoszacych sie w powietrzu.